poniedziałek, 5 listopada 2007

no to siup :)

Chyba każdy kiedyś dojrzewa. Dojrzewa do przedszkola, do szkoły... do życia. Moje dojrzewanie jest jakoś dziwnie wydłużone w czasie. Był czas na zabawę, na zadumę, czas na refleksję, burzliwe miłości, dwie cudne istoty będące ich wynikiem, niespełnienia i wielkie (to dobre słowo) wielkie rozczarowania. Myślę, że właśnie nadszedł czas na mnie. Teraz ja. Taka, jaka jestem, zupełnie inna niż zawsze, całkiem odmienna niż realny świat, troszkę zagubiona, troszkę odnaleziona - po to tylko by znów móc się pogubić. Zbyt ufna, by nie dać się zranić, zbyt ostrożna, by pozwolić ranić się bez końca. Kto zna mnie naprawdę - niech się odezwie. ............ teraz nawet ja milczę, więc nic nie mówcie......

2 komentarze:

Viho pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
M. pisze...

na pewno nie znasz mnie naprawdę...